Ponoc Ania Fotyga ruszyla z misja do Busha pogadac o tarczy w naszym pieknym kraju. Jest jednak maly problem , ponoc premier nic o tym nie wiedzial, minister Sikorski (ktorego zreszta nie lubie) wiedzial, prezydent chyba wiedzial. Niezle jaja. Poza tym , skoro juz tam pojechala to dlaczego wszyscy zakladaja , jeszcze zanim wrocila , ze pokpila sprawe, a moze wlasnie gdzie Tusk nie moze i nie ma argumentow tam Fotyge posle.
